TYMABRI*PL
PL ENG
Hodowla kotów brytyjskich i selkirk rex
WCF PZF
Z RODOWODEM CZY BEZ?

Kolejną sprawą, którą czuję się w obowiązku poruszyć jest zakup kociaka... wiemy już jakiej rasy ma być i nagle dowiadujemy się o cenie zakupu. Poniekąd masz wybór-kupić za dużą sumę kotka z rodowodem lub bez rodowodu gdzieś na giełdzie za przysłowiowe grosze. Zastanów się dobrze
Powiesz: "A po co mi rodowód-ja chcę po prostu kota..."
Jeśli tak, przygarnij koteczka ze schroniska, który tak samo zasługuje na miłość, opiekę i miskę dobrego jedzonka. Jeśli jednak zależy Ci na pewnych cechach, chcesz być pewny co do rasowości kotka, chcesz by wyglądał w określony sposób i miał zrównoważony miły charakter bo ma być przyjacielem dla całej rodziny, na dodatek oczekujesz, że będzie zdrowy i że nagle po przyjeżdzie do nowego domu nie zachoruje- odwiedż hodowcę, który jest zarejestrowany w jednym ze związków felinologicznych i ma kotki z rodowodem.
A co to takiego ten rodowód, ja nie będę kota wystawiać ani hodować więc po co mi to?... Rodowód jest odpowiednikiem dowodu tożsamości. Dzięki niemu wiemy jakich przodków posiada nasz kotek, że nie był kojarzony w bliskim pokrewieństwie co często się zdarza w tzw. pseudo hodowlach (inbreeding stosuje się jedynie pod ścisłą kontrolą, gdy jest pewność sensowności tego przedsięwzięcia oraz po otrzymaniu zgody na takie krycie przez związek felinologiczny... koty takie muszą pochodzić naprawdę z doskonałych linii genetych). Mamy możliwość ustalenia jak wyglądają przodkowie naszego kociaka a hodowcy podstawę do ułożenia planów kojarzeń. Dzięki temu można eliminować z hodowli osobniki o niepożądanych cechach poprzez niedopuszczenie ich do dalszego rozrodu. Kotek nie posiadający rodowodu może być tylko podobny do danej rasy, bo nic nie wiemy na temat jego przodków, występujących wad, nie możemy przewidzieć jakie będzie jego potomstwo.
No dobrze, ale z rodowodem kot jest strasznie drogi...
To prawda, że cena kotka jest wysoka ale płacimy za gwarancję zdrowia oraz określonego wyglądu, a także charakteru danej rasy. Handlarze często sprzedają kotki tylko podobne do danej rasy w zależności czy chcielibyśmy mieć kota norweskiego czy syberyjskiego takiego właśnie sprzeda nam handlarz bo małe są bardzo do siebie podobnem, ale później gdy kicia dorośnie i przypadkowo odwiedzisz wystawę możesz się rozczarować. Cena kociaczka również podyktowana jest koniecznością odpowiedniej opieki weterynaryjnej?kotek za nim trafi do nowego domu musi być zaszczepiony i odrobaczony co najmniej dwukrotnie- oznacza to że może opuścić hodowlę dopiero po 12 tyg. życia- handlarze sprzedają kotki maleńkie ok. 8 tygodniowe czyli przed obowiązkowymi szczepieniami potrzebujące jeszcze opieki kotki , często są jeszcze przez nią karmione mlekiem. Wraz z końcem karmienia nie kończy się jeszcze okres socjalizacji. Kocięta mogące zostać przy matce przez pełne 3 miesiące będą lepiej przystosowane do życia i mniej strachliwe. Hodowcy dbający o rozwój rasy często w celu krycia swojej koteczki muszą wyjechać do innego miasta czasem nawet za granicę by zapewnić najlepsze geny dla rasy. To też są koszty, których pseudo hodowcy nie ponoszą bo co tam geny i dbałość o dobro rasy, przecież kocur sąsiadki jest taki śliczny i podobny do mojej Belci... Oczywiście to nie jest wina tych kociaczków, które na pewno są śliczne - nie ma brzydkich kotów, ale nie powinny się rodzić tylko dla tego, że ktoś marzy o zbiciu fortuny bądź rodzina chciała. Niejednokrotnie skazane są one na ciężkie życie, ponieważ właścicielowi się znudziło sprzątać ciągle po nie umiejącym korzystać z kuwety kotu lub co gorsze kot jest wystraszony, boi się ludzi i reaguje agresją lub jest nadpobudliwy i demoluje mieszkanie. Najgorsze jednak gdy okaże się że nasz ukochany podopieczny zachoruje i nie da się go uratować- po wykonaniu sekcji okaże się, że miał wadę genetyczną o której nic nie wiedzieliśmy. Podałam czarny scenariusz, ale wcale nierzadki niestety, więc zanim zdecydujesz się na kotka bez rodowodu dobrze przemyśl to wszystko. Możesz przecież poczekać jeszcze kilka miesięcy i uzbierać potrzebną kwotę na upragnionego kiciusia, a czas ten wypełnić na zdobywanie wiedzy i przygotowanie mieszkania dla nowego podopiecznego. Odwiedz kilka hodowli, pojedz na wystawę. Jeśli jednak jest Ci obojętna rasa to jedz proszę do schroniska tam na pewno czeka na Ciebie kiciuś, który będzie Ci ogromnie wdzięczny za wybawienie od złego losu. Życzę słusznego wyboru i radości z upragnionego kociaczka... Może będzie to kiciuś z mojej hodowli?
Copyrights © Tymabri*PL 2010-2014